Czy polskie fantasy jest naprawdę tak dobre?

Fantastyka to nie jest mój ulubiony gatunek literacki. Jednak od czasu do czasu zdarza mi się sięgać po tego typu książki. Szczególnie cenię te, których autorami są Polacy. Ostatnio miałam okazję czytać powieść pt. “Głodna puszcza“, której autorem jest Marcin Mortka (https://www.taniaksiazka.pl/glodna-puszcza-marcin-mortka-p-1573371.html). Wcześniej czytałam pierwszy tom tej serii i to właśnie wtedy zakochałam się w twórczości tego pisarza. Bez obaw więc wzięłam się za drugą część, gdyż miałam pewność, że nie zawiodę się tym, co otrzymam. Powiem szczerze, że dawno żadna lektura nie wciągnęła mnie tak bardzo, jak ta. Przyznam, że zarwałam kilka nocy, ponieważ chciałam jak najszybciej przeczytać całość. 

Czym jest fantastyka drogi?

Ta powieść to tak zwane fantasy drogi, co oznacza, że główni bohaterowie cały czas się przemieszczają po uniwersum. Edmund razem ze swoją drużyną przebywa nadal w karczmie, gdzie każdy ma swoje zadania. Jednak, jak łatwo się domyślić, spokojne życie nie jest w ich stylu, więc czekać ich będzie dalsza droga, gdzie będą musieli zmierzyć się z kolejnymi przeciwnościami losu. Nie chcę jednak zdradzać dalszych szczegółów dotyczących przygód naszych postaci, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po książkę i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Jak napisać idealne fantasy?

Autor po raz kolejny daje swoim czytelnikom świetnie napisaną powieść, która wciąga niemal od początku. Fabuła jest tutaj spójna, logiczna i bardzo intensywna. W książce od pierwszych stron dzieje się naprawdę dużo. Każdy wątek jest tutaj po coś, każda postać ma wpływ na przebieg akcji. Warto zaznaczyć, iż jest to pozycja zabawna, przepełniona humorem, ale nie jest prześmiewcza. Akcja toczy się tutaj naprawdę szybko, pełno jest w niej niespodziewanych zwrotów akcji. Nie jest to jednak przytłaczające. Bohaterowie wykreowani są w książce bardzo dokładnie, z dbałością niemal o każdy szczegół. W drugim tomie autor rozbudował niektóre postacie, co bardzo mi się spodobało. Jeśli szukacie dobrego fantasy, to jest to pozycja dla Was. Zachęcam do czytania, bo warto.

 

 

Idealne fantasy dla każdego, czyli “Głodna puszcza” i Marcin Mortka

Książki z gatunku fantasy, to mój ulubiony gatunek literacki. Zawsze chętnie po nie sięgam, gdyż lubię czytać o świecie, który tak naprawdę nie istnieje, ale przecież jest niezwykle fascynujący i każdy z nas chciałby chociaż na chwilę się w nim znaleźć. Kilka dni temu miałam okazję przeczytać powieść pt. “Głodna puszcza“, która została napisana przez Marcina Mortka i muszę przyznać, że po raz kolejny nie zawiodłam się na tym autorze. Czytałam już wcześniej pierwszy tom tej serii oraz inne jego powieści i powiem szczerze, że dawno już nie spędziłam tak przyjemnego czasu na lekturze.

Niezwykłe przygody zwykłego karczmarza

Głównym bohaterem książki jest Edmund Kociołek, który prowadzi na pozór zwyczajne życie karczmarza. Gotuje, prowadzi karczmę, spędza czas z rodziną i przyjaciółmi, ale od czasu do czasu staje się także wykonawcą misji, które na pierwszy rzut oka wydają się po prostu niemożliwe do zrobienia. Nasz Edmund po raz kolejny stanie przed niezwykle trudnym zadaniem, od którego będzie naprawdę wiele zależało. Czy uda się ochronić wioskę i rodzinę? Czy Kociołkowi jest w ogóle pisane spokojne życie? Jakie przygody tym razem będą na niego i jego przyjaciół czekały? Nie chcę zdradzać szczegółów dotyczących dalszej fabuły, dlatego zachęcam każdego do sięgnięcia po powieść i wyrobienia sobie własnej opinii na jej temat.

Zabawne fantasy


Głodna puszcza” to powieść, która sprawiła, że w końcu mogłam rozerwać się przy dobrej lekturze. Fabuła była tutaj naprawdę dobrze wymyślona, a świat otaczający bohaterów okazał się do granic możliwości rozbudowany. Akcja w książce na samym początku toczy się dość powoli, aby potem nagle przyśpieszyć i do samego końca nie zatrzymać się ani na chwilę. Bohaterowie są tutaj wykreowani dokładnie, z dbałością o szczegóły. Są to postacie, które od początku czytelnik darzy sympatią i z zaciekawieniem śledzi ich losy. Na duży plus zasługuje sposób, w jaki powieść została napisana. Autor zadbał o to, aby było w niej wiele humoru i zabawnych scen. Dawno już się tak nie śmiałam podczas czytania.

 

Doskonała powieść fantasy i świetna zabawa

Rewelacyjna, zabawna i wciągająca kontynuacja serii “Drużyna do zadań specjalnych”. Powieść ze strony www.taniaksiazka.pl Głodna Puszcza to kawał doskonałej literatury fantasy, przy której dobrze się bawiłem. Ponownie dałem się ponieść wyobraźni i wziąłem udział w emocjonującej przygodzie w dość niecodziennym towarzystwie.

Można liczyć na wyśmienitą rozrywkę

Marcin Mortka to autor doskonale znany w świecie polskiego fantasy. Jego książki już od kilkunastu lat cieszą się dużą popularnością i jak dla mnie jest to zasłużony sukces. Miałem okazję czytać wiele z nich i za każdym razem wiem, że dostanę coś interesującego. Kiedy pojawiła się pierwsza część tej serii, to widząc jej opis, nie mogłem się oprzeć i przeczytałem ją błyskawicznie. Mój apetyt po skończeniu lektury wzrósł i na szczęście został on zaspokojony nową powieścią “Głodna Puszcza“. Na szczęście po przeczytaniu głodny już nie byłem – pewnie zaledwie na jakiś czas. Za to mogę śmiało stwierdzić, że warto dać ponieść się wyobraźni i przekonać się, co tym razem przygotował autor.

Wyruszając na niechcianą misję

Głównym prowodyrem kolejnej wyprawy jest Kociołek, chociaż wcale nie uśmiecha mu się zadanie, którego się podjął. Nie zrobił tego też z własnej woli. Właściwie to wolałby tego uniknąć, tyle że namawiają go wszyscy wokół. Ciężko się w takiej sytuacji z tego wykręcić. Oczywiście powierzonej mu misji nie wypełni sam. Potrzeba mu do tego kompanów. A jak już ekipa się zbierze to można mieć pewność, że spokojnie to na pewno nie będzie. Tym bardziej że celem wyprawy jest Głodna Puszcza. To w niej zniknął rycerz Pogorzałek. Tam zamieszkują też trolle, które ostatnio dają się we znaki wzmożoną aktywnością. Wspomniany rycerz to jedyny osobnik potrafiący z nimi rozmawiać. Dlatego jego odnalezienie jest tak istotne. Mimo to puszczę zamieszkują nie tylko trolle i należy spodziewać się różnych i to niekoniecznie potrzebnych niespodzianek.

Świetna książka dla wszystkich kochających fantasy

Marcin Mortka napisał świetną powieść. Jest to wyborna lektura i aż żal się robi, kiedy dobiega końca. Polecam ją i zapewniam, że po jej przeczytaniu poczujecie wzmożony apetyt na kolejną część. Mam nadzieję, że ten głód zostanie szybko zaspokojony. Tymczasem warto udać się na tę wyprawę.